Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
niqos
POSIADACZ CBR 125 !
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice ciechanowa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 12:44, 16 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
ja szaleje?? hahaha czym?? dobrze ze to noe 600 bo bym juz kwiatki od spodu wąchał  jezdzijcie powoli;p
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Krystian_CBR
*
Dołączył: 18 Lip 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 10:46, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
to tera ja ;p.
Mojemu bratu zachcialo sie zebym go zawiozl do kumpla w zimie. Mialem wtedy jesszccze skutera. Wracamy od kumpla droga miala kolejny i snieg byl ja zapodawalem z 50 i zwolnilem bo chcialem wyjechac z koljeny przykrecilem kierowniaca i jak mnie nie wyzuci i prosto w row o glebokosci 2m a przelecialem prez kierownice a barat zostal na mototrze. Szkod nie mialem duzych. Byl zajebany caly w sniegu ;p a mnie na pierd***** reka.... O dziwo nawet nie zgasl xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niqos
POSIADACZ CBR 125 !
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice ciechanowa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 11:13, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
w zime gleba to standard:D mailem kiedyś jawke 50. 90% orginal na tych wspaniałych piszczących oponach to w zime gleba byla jak tylko na droge wylecialem:) ale powiem Wam ze w zaspy to żaden inny motor tak nie szedł jak ona:D kiedys jedziemy na 6 motorow,ja oczywiście na jawce az tu nagle zawleczka od drutu od hamulca kolo bebna mi wyskoczyla i stopka wlazła w ziemie...jak wypier....dole orła,powiem Wam ze latanie to wspanial rzecz tylko jeszcze londowanie trzeba opanowac;/ kolana i lokcie pozdzierane, sagan rozkwaszony oi motor na mnie przypala mi noge kominem:) albo raz zachcialo nam sie ''red bull extremis fighter' na woisce:D znalezlismy wyjazd z łąki na asfalt gdzies pod kątem 45 stopni i rura!!!...ziomki na skuterach,jeden na dt50,simsonach itp itd ale cos cienko im to szlo,ledwo sie od ziemi odrywali. mowie poczekajcie tylko przyprowadzę swojego szerszenia zaraz wam pokaze...pojechalem na koniec laki 1,2,3 gaz opór i srrru na ten wyjazd...
lot byl wspanialy,londowanie troche gorsze,okazalo sie ze po drugiej stronie jest row taki jak kolega pisal wczesniej tez 2 metry gleboki ale tym razem ja polecialem dale i zatrzymalem sie na krzaciorach a motor zostal w rowie:)
kiedys w zime skakalem na ogarze z burty na staw bo byl zamarzniety i lód sie wkoncu zarwał no i sie wpier...dolilem razem z motorem:)
takich przyapdkow bylo mnowstwo dobrze ze zaden nie byl bardzo grozny:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Paweł
**
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 11:39, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
na tych wszystkich starych rómitach były najzabawniejsze kraksy, bo nikt sie nie przejmował że sie lakier porysuje Mój bracki raz motorynką się rozpędził i uderzył prosto w mur troche się wygła
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niqos
POSIADACZ CBR 125 !
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice ciechanowa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 11:46, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
dokladnie Pawel. moj kumpel raz stella drzwi od stodoły chcial wyważyć prawie mu sie udalo:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
marco4
*****
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice Bydgoszczy Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 15:14, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
ja chcialem komarem przestawic bramke na boiskuu skonczyloo sie tym ze byly pokrzywione lagi ale najlepsze bylo jak sie z kumplem wybralismy do lasu poszalec ja komarem on wska no i byl tam taki fajny row tez gdzies z 2-2,5 metra glebokii no i przejezdzalismy przez niego bo mozna bylo wyskoczyc no i raz za wolno jechalem i sie zatrzymalem na gorce i musialem uznac wyzszosc praw fizyki ;d jazda na wstecznym to czysta przyjemnosc tylko nie wiadomo w ktora strone skakac z motoru hehe
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niqos
POSIADACZ CBR 125 !
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice ciechanowa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 19:07, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
a jak ja kumpla w lesie na poprzecznej gałezi raz zostawilem...mial zlamany nos...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sproky
****
Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 20:38, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
przed cbrka miałem wiesie, na niej to dopiero sie szalało, upadków było mnóstwo do rana bym ich nie napisał hehe, przypalen nogi kolankiem takze od groma ;']
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
patyrasss
POSIADACZ CBR 125 !
Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 22:46, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
No romety to jest klasa sama dla siebie, a to ze byly awaryjne to naprawianie ich to byla przyjemnosc, zeby tylko pojezdzic
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
marco4
*****
Dołączył: 05 Lip 2008
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice Bydgoszczy Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 22:56, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
no dokladnie czesto sie psuly ale radosc z jazdy i krecenia baczkow na polnych drogach wynagradzala wszystko
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
niqos
POSIADACZ CBR 125 !
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice ciechanowa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 23:15, 18 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
klasa to jest wsk 125.bo te 175 jak dla mnie to slabsze byly. w kazdych warunkach i na wszystkim dalo sie jezdzic i wszedzie:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sproky
****
Dołączył: 05 Maj 2008
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 23:22, 19 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
no wiesia to biła wszystkie rekordy, kumple do tej pory smigają ;]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
CBR_Wicia
***
Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bp Lubelskie Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 23:12, 27 Gru 2008 Temat postu: |
|
|
Może opisze swoją glebę.
Był to mój pierwszy szlif wykonany na Simsonie .
Wchodząc w zakręt (z niedużą prędkością) nie zauważyłem że na zakręcie jest piach. Mniej więcej w środku dodałem raptownie gazu i sruuuu, obróciłem się o 180* straty to połamany migacz i przytarte lusterko. Dla mnie na szczęście nic się nie stało.
Drugi:
Raz z kolegą jedziemy Simsonem we dwóch po lesie, ja z tyłu. Opona ślizgała się na liściach. Rozpędziliśmy się trochę a tu nagle przed nami duży dół a na górce drzewo.
Kolega postawił bokiem motor zaczął sunąć się dalej a ja zeskoczyłem w trakcie,
ledwo co ominęliśmy te drzewo. Też na szczęście nic się nie stało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
freetu
*
Dołączył: 12 Gru 2011
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Brzesko
|
Wysłany: Pon 18:26, 12 Gru 2011 Temat postu: |
|
|
A ja kupiłem aeroxa i koles nie powiedzial ze sztyca byla podcieta do prostowania . Przy predkości 85km/h sztyca poprostu urwala sie (bylem w podkoszulku i spodenkach razem z kolega) w pierwszych minutach nic nie czuc skory nie bylo na polowie ciala wszystko krwawi (a w szpitalu jak polewaja spirytusem to sie idzie .... ) .Naszczescie koledze nic sie nie stalo powaznego i mielismy fart bo 3m dalej byl slup ... Zgłosilem sprawe na policje ale skonczylo sie tak ze nie mam dowodow ze on to zrobil bo sam sobie to moglem zrobic (taa pewnie zeby sie zabic )
Tak wiec radze wam uwazajcie co kupujecie i jezdzijcie w kurtce skorzanej i rekawicach lub kombinezonie .Ja blizny mam na calym ciele ;//
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
marta
*
Dołączył: 12 Sty 2012
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: GRUDZIĄDZ Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 13:45, 12 Sty 2012 Temat postu: |
|
|
a ja w maju jak jeszcze mialam gilere dna wjechalam w bloto a potem w zakret ladnie chcialam sie zlozyc no i kolo sie uslizgnelo i gleba, moto nic nie bylo no gorzej ze mna bylo ale to wyszlo w domu dopiero wielki krwiak na udzie zdarty lokiec i 4 dni pozniej z lozka wstac nie moglam bo sie okazalo ze zebra mam mocno zbite xD po tamtym pieknym dniu smigalam do sklepu po kurtkie i spodnie na motocykl, bez kurtki to nie ma mowy zebym nawet do sklepu pojechala
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|